Podczas wczorajszego spotkania rocznika studiów bibliotekoznawczych, na który zostałem zaproszony jako jeden z wykładowców (na trzecim roku prowadziłem ćwiczenia z czytelnictwa, traktowanego wówczas jako teoria, historia i metodologia, a nie jako metodyka pracy z czytelnikiem), jedna z moich ówczesnych studentek, a dziś dyrektor biblioteki Collegium Polonicum Uniwersytetu Viadrina z siedzibą w Słubicach), zachęcała mnie usilnie, żebym spisał swoje losy zawodowe, gdyż jej zdaniem jest to żywot niepospolity.
Rzeczywiście, nie była to (a właściwie nie jest, bo ona wciąż trwa) kariera tuzinkowa, bo jednak to i owo w życiu osiągnąłem i jestem postacią w środowisku rozpoznawalną. Poznałem jednak na swej drodze zawodowej postaci znacznie bardziej ode mnie znaczące, ale także takie, które osiągnęły zawodowe mistrzostwo, ale z różnych powodów, osobowościowych lub wynikających z niezależnych od nich okoliczności, pozostały anonimowe. O niektórych z nich - i tych znanych, i tych nieznanych - pisałem na moich blogach. Więc może spisanie moich losów oraz przypomnienie przy okazji innych postaci, które poznałem, a przyjaźnią niektórych z nich mogłem się szczycić, ma jakiś sens.