Pokazywanie postów oznaczonych etykietą II Korpus Polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą II Korpus Polski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 stycznia 2014

Dzienniki sybiraka i żołnierza

Właśnie doszedłem do ostatniej strony książki, której nie planowałem przeczytać. Bo z innych lektur znałem już historie ludzi, którym przyszło przeżyć wojnę i zsyłkę na Syberię. Do przeczytania zachęcił mnie zmarły niedawno prof. Henryk Markiewicz, młodszy kuzyn Zygmunta Blumenfelda, autora dzienników, autor przedmowy. Przeczytałem pierwszych kilka zdań i uznałem, że warto przeczytać całość.
Obu kuzynów, a także ojca autora dzienników, połączył ich zresztą wspólny los. Razem, wraz z setkami czy tysiącami mieszkańców Krakowa, głównie tych żydowskiego pochodzenia,  wiedząc, co może ich czekać ze strony Niemców, ruszyli na wschód w nadziei, że znajdą azyl we Lwowie. Po blisko miesięcznych peregrynacjach, korzystając z wynajętej furmanki, sypiając w gospodach lub na prywatnych kwaterach, a czasem po prostu na wozie, kupując żywność za zabraną ze sobą gotówkę, dotarli do Kowla.   Stąd po kilkunastu dniach i próbach dostania się do pociągu, stłoczeni jak śledzie w puszce znaleźli się we Lwowie, znajdując kwaterę u znanej im rodziny. Przemieszkali tak kilka miesięcy.

niedziela, 26 maja 2013

Andersa posąg odbrązowiony


Nawet wziąwszy pod uwagę podniesiony wiek emerytalny musimy zgodzić się z tym, że przechodzimy na emeryturę w coraz młodszym wieku. Bo żyjemy jako społeczeństwo bardziej zdrowo, dbamy o odżywianie i kondycję fizyczną, w rezultacie czego żyjemy dłużej.
Kto czuje się na siłach i ma taką możliwość, pobiera emeryturę i pracuje nadal (ja tak zacznę za tydzień), jak nie w pełnym wymiarze czasu pracy, to w jakiejś jego części, inni zaczynają więcej czasu poświęcać rodzinie, czasem nawet z konieczności opiekując się wnukami, inni jeszcze więcej czasu przeznaczają na realizację pozazawodowych pasji. A więc zwiedzają kraj lub jego okolice, więcej czasu przeznaczają na lekturę książek, lub sami je piszą.
Ten ostatni sposób wybrał Jan Burakowski, znany swego czasu jako dyrektor bibliotek, działacz Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich szczebla lokalnego i centralnego a także autor licznych publikacji fachowych, wśród których wyróżnić należy poradnik „Samorządowa biblioteka publiczna”(1992), który do dziś, mimo upływu dwudziestu lat, nie stracił aktualności.