Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samarkanda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Samarkanda. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 lipca 2013

Nikt nie woła. Powieść Józefa Hena, która 34 lata czekała na druk

Pod koniec lat pięćdziesiątych Kazimierz Kutz zrealizował film "Nikt nie woła". Melodramat z akcją osadzoną w Polsce, z bohaterem mającym jakiś zgryz związany z własną przeszłością.
Tyle zostało z grubej liczącej ponad 400 stron powieści, której akcja toczy się w... Samarkandzie w Uzbekistanie. A jej bohater, pochodzący z  warszawskiej rodziny żydowskiej, wydostawszy się ze zsyłki próbuje - bezskutecznie - dostać się do armii Andersa. Ale zyskuje tylko tyle, że wreszcie fasuje buty i mundur, łacznie z płaszczem. Do tej bowiem musiał chodzić boso i w łachmanach. Ima się różnych prac, dzięki czemu najpierw zapewnia sobie przydziały chleba, a potem także marny bo marny, ale zarobek. Mając już buty i przyodziewek spotyka swoją znajomą ze Lwowa, Ukrainkę Lenę. Dzieje rodzącego się uczucia, zagrożonego skierowaniem bohatera do Sum, gdzie powstawała II Armia WP, stanowią drugą część powieści, zatytułowaną "W butach" (pierwsza ma tytuł "Boso").