Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prohibita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prohibita. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 kwietnia 2016

Prohibita w bibliotekach w późnym PRL-u

Publikacje objęte zakazem upowszechniania mogły przechowywać tylko biblioteki naukowe. Rzecz w tym, że publikacje te musiały się znaleźć na liście publikacji objętych zakazem. Tymczasem publikacje wysyłane z zagranicy do bibliotek polskich zatrzymywane były przez urzędy celne „po uważaniu”. Jeśli celnik zajmujący się kontrolą przesyłek, na ogół będący na usługach bezpieki, uznawał po pobieżnym przejrzeniu książki, że zawiera ona treści godzące w ustrój socjalistyczny lub sojusz ze Związkiem Radzieckim, podejmował decyzję o jej zatrzymaniu. Na szczęście w takich razach biblioteka, do której szła wysyłka była zawiadamiana o zatrzymaniu, z podaniem elementarnych danych bibliograficznych.
Co więc robiły biblioteki w takich razach? Biblioteka Uniwersytecka we Wrocławiu (przypuszczam, że jako jedna z wielu) przekazywała sprawę do uczelnianego radcy prawnego, a ten wnioskował do Głównego Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk (tak malowniczo nazywał się urząd cenzury) o… wydanie zakazu upowszechniania zatrzymanych książek. I wtedy, gdy przychodziło pismo zawiadamiające o wydaniu zakazu, można było wzywać urząd celny do ich przysłania.