Przeczytałem niewielką książkę pod tym właśnie tytułem. Znany socjolog, autor tłumaczonego także na polski Zaproszenia do socjologii, Peter Berger, wspólnie z Antonym Zijdelveldem na podstawie licznych przykładów opisują zjawisko fanatyzmu, głównie religijnego, ale też i politycznego, polegającego na przeświadczeniu o prawdzie, która jest nie do obalenia i dla której można poświęcić życie. Nie tych gorliwie w nią wierzących i ją dla świętego spokoju podzielających, ale wątpiących.
Na drugim biegunie stawiają cynizm, polegający na kompletnym braku wiary w jakąkolwiek prawdę. Za pewien jego przejaw autorzy uważają dość powierzchownie pojęty postmodernizm. Pozwala on według nich na (współ)istnieniu wielu prawd w tych samych kwestiach i w efekcie na dezorientację tych, którzy chcą zrozumieć i objaśnić okalającą rzeczywistość. I ta niepewność rodzi u wielu potrzebę poszukiwania autorytetów zdolnych w prosty sposób pomóc ją zrozumieć. A żądnych władzy szarlatanów, zdolnych skupić wokół siebie także ludzi z tytułami naukowymi nie brak. Można dodać, że w Polsce, na Węgrzech, w Turcji, Włoszech czy w Wielkiej Brytanii właśnie opanowali oni umysły mas.
Na drugim biegunie stawiają cynizm, polegający na kompletnym braku wiary w jakąkolwiek prawdę. Za pewien jego przejaw autorzy uważają dość powierzchownie pojęty postmodernizm. Pozwala on według nich na (współ)istnieniu wielu prawd w tych samych kwestiach i w efekcie na dezorientację tych, którzy chcą zrozumieć i objaśnić okalającą rzeczywistość. I ta niepewność rodzi u wielu potrzebę poszukiwania autorytetów zdolnych w prosty sposób pomóc ją zrozumieć. A żądnych władzy szarlatanów, zdolnych skupić wokół siebie także ludzi z tytułami naukowymi nie brak. Można dodać, że w Polsce, na Węgrzech, w Turcji, Włoszech czy w Wielkiej Brytanii właśnie opanowali oni umysły mas.