Nie wiadomo, kto po raz pierwszy nazwał elektorat Platformy Obywatelskiej lemingami. Czyli takimi ludzkimi odpowiednikami gryzoni, wokół których narosło wiele mitów, w tym ten o skłonności do autodestrukcji. podczas masowych wędrówek do miejsc, gdzie jest luźniej niż w dotychczasowych. Faktycznie szybko się mnożą i gdy jest im ciasno, szukają sobie nowego miejsca. Ale wzajemnie się nie duszą i nie zadeptują. Jakby jednak nie było, lemingi niczym nie zasługują sobie na negatywne konotacje.W każdym razie nie bardziej niż inne gryzonie.
Ów mit o skłonności lemingów do autodestrukcji został przez elektorat PiS dodatkowo wzbogacony o stereotyp o rzekomej skłonności do ułatwionego życia i podatności na manipulację.