Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katalog przedmiotowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katalog przedmiotowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 stycznia 2020

O hasłach KABA raz jeszcze. Ostatni


Przed kilkom laty pisałem już o wygodach i niewygodach korzystania z zasobów bazy NUKAT wraz z hasłami przedmiotowymi w pracy bibliotek akademickich. http://stefankubow.blogspot.com/search/label/NUKAT.
Od tego czasu trochę się zmieniło. Przede wszystkim rekordy nowych publikacji pojawiają w bardzo niedługim czasie po ich ukazaniu się na rynku księgarskim.. Zwłaszcza wydanych przez znaczące oficyny. Te mniejsze wciąż nie przywiązują wagi do terminowego rozsyłania egzemplarzy obowiązkowych, co sprawia, że na rekordy trzeba czekać miesiącami. Bywa, że bezskutecznie. Inna sprawa, że beneficjentów tego sposobu wzbogacania zbiorów nadal jest zbyt wielu, co podnosi koszty funkcjonowania wydawców. Pisałem o tym chyba ze dwadzieścia lat temu.
Ale widać różnicę jakości opracowania w wykonaniu różnych bibliotek uczestniczących w tworzeniu katalogu centralnego NUKAT. Jedne publikacje opatrzone są licznymi hasłami przedmiotowymi, ukazującymi szczegółowo ich treść, inne tylko zdawkowymi, np. "Polityka społeczna - miscellanea", a jeszcze inne w ogóle są ich pozbawione. To akurat nie jest wielkim problemem, gdyż biblioteki mogą sobie dobrać z  zasobów KABA'y hasła przedmiotowe bardziej adekwatnie do potrzeb własnej publiczności bibliotecznej, zwłaszcza bibliotek specjalnych.


niedziela, 8 lutego 2015

Czy katalog przedmiotowy ma jeszcze przyszłość?

Pojawienie się po wielu wiekach stosowania w ułożeniu i oznaczaniu treści zbiorów bibliotecznych przez układy działowe i systematyczne, pojawienie się ok. sto lat temu katalogu przedmiotowego stanowiło ożywczy ewenement. Można było bowiem pełniej opisać treść dokumentów, dzięki temu czytelnicy mogli poszukiwać ich z większą szansą na utrafienie w oczekiwania. W dobie katalogów kartotekowych miał on jednak ten niedostatek, że obok niego musiał powstawać katalog działowy dla zbiorów dostępnych dla czytelników, czyli głównie czytelni bibliotecznych i kolekcji podręczników w bibliotekach akademickich.
Oczywiście, powstały też systemy łączące informację o temacie dokumentu z miejscem jego usytuowania w bibliotece, ale przynajmniej w Europie nie uzyskały one szerszego zastosowania.
Katalog przedmiotowy nie zyskał w Polsce szerszego zastosowania. Z dużych bibliotek akademickich wprowadziły go, o ile wiem, tylko biblioteki Uniwersyteckie w Warszawie i Wilnie, której to biblioteki dyrektorem w okresie międzywojennym był popularyzator i autor podręczników tego sposobu charakterystyki treściowej dokumentów Adam Łysakowski. Po wojnie własny słownik zaczęła w latach pięćdziesiątych tworzyć Biblioteka Narodowa i w hasła przedmiotowe, obok  symboli powszechnie stosowanej w krajach Europy Wschodniej Uniwersalnej Klasyfikacji Dziesiętnej, zaopatrywać w Kartkowym Katalogu Nowości. Starsi bibliotekarze pamiętają, że jeszcze w latach osiemdziesiątych biblioteki abonowały coś takiego, co przychodziło w plikach kart z gotowymi opisami bibliograficznymi w  formie graficznej nadającej się do użycia w katalogach kartkowych, dodatkowo opatrzonymi adnotacją treściową. Dla bibliotek była to duża wyręka. Oczywiście w podobny sposób sporządzany były opisy w Przewodniku Bibliograficznym. Biuletyn ten wydawany on był w wersji druków dwustronnych do celów dokumentacyjnych oraz drukowany jednostronnie, co pozwalało potrzebne rekordy wyciąć i nakleić na kartonowe karty biblioteczne.