Przeczytałem jesienią parę książek, ale do tej pory nie podzieliłem się wrażeniami.
Oto one:
Marek Krajewski: Pojedynek (znalazłem u szwagrostwa podczas późnych wakacji, bo nic z domu nie zabrałem)
Jan Śtifter: Kolekcjoner śniegu
Petra Klabouchova: Źródła Wełtawy (lubię czeską literaturę)
Kamil Janicki: Warcholstwo
Sandor Marai: Dziennik 1949-1956)
Artur Nowak, Stanisław Obirek: Gehenna : kościelna okupacja Polski (mam zaczęte wrażenia z lektury, ale coś zacięło się z pisaniem)
Tadeusz Bartoś, Artur Nowak: Bóg odszedł z poczuciem winy
Olga Tokarczuk: Opowiadania bizarne
Imre Kertesz: Los utracony
Leelo Tungal Mała towarzyszka i listy
A trochę mam zaczęte z zamiarem dokończenia
Jan Grabowski: Na posterunku : udział polskiej policji granatowej w zagładzie Żydów
Joanna Kuciel : Chłopki : opowieść o naszych babkach
Kacper Pobłocki: Chamstwo
Wrażenia z lektury części z nich mam zamiar spisać